O masażu kamieniami słyszał każdy lub prawie każdy, niektórzy go nawet doświadczyli. Szczęśliwcy, którzy zdecydowali się poddać takiemu zabiegowi na pewno się ze mną zgodzą co do jego zbawiennego wpływu na nasze samopoczucie, zwłaszcza po całym wyczerpującym dniu pracy.

Gwoli ścisłości, kamienie których się do tego używa to czarny bazalt lub biały marmur. W zależności od tego jaki masaż planujemy wykonać, takich kamieni użyjemy. Do rozgrzewającego zabiegu użyjemy czarnego bazaltu, do chłodzącego białego marmuru. Można w tym odnaleźć analogie ze znakiem TAO, zwanym chińską monadą. Chińczycy poprzez znak Yang – Yin określają siłę życiową -energię, która jest potrzebna do prawidłowego funkcjonowania całego organizmu jak i pojedynczych jego elementów. Każda komórka ma mniejszy lub większy zasób energii Qi. W zdrowym organizmie ta energia krąży cały czas, wyznaczonymi szlakami, tzw. meridianami. Jest ich po 6 w kończynie górnej oraz po 6 w kończynie dolnej. Pomiędzy meridianami, a narządami wewnętrznymi istnieją połączenia zwane kolateralami. Cały cykl zaczyna się i kończy w sercu. Siła i wysokość przepływu energii zależy od poziomu Qi w narządzie. Jeśli więc choroba narządu sprawi w nim obniżenie poziomu energii Qi, to strumień energii, wypływający z niego również będzie niższy. Zadziałanie na punkty meridianu chorego narządu, czyli innym słowy osłabionego energetycznie, wyrównuje w nim poziom Qi i zwiększa fale płynącą do kolejnego narządu.

Yang i Yin oznaczają przeciwstawne bieguny i istnieć bez siebie nie mogą. Zburzenie harmonii między nimi skutkuje złym stanem narządów. Według filozofii starochińskiej każdy człowiek rodzi się z określoną dawką energii Qi. Ten kto ma jej więcej, mniej będzie się męczył, a po wysiłku szybciej będzie powracał do stanu wyjściowego. Sens tej filozofii, podobnie jak masażu kamieniami, polega na udrożnianiu przepływu energii Qi, aby przemieszczała się ona w sposób niezakłócony.

Masaż kamieniami wulkanicznymi

Kamienie wulkaniczne mają obły kształt. Wydobywane są z dna oceanów w rejonie sejsmicznie aktywnym, najczęściej jest to rejon Hawai. Ze względu na to, że dobrze absorbują ciepło i  łatwo je oddają, są używane do masażu . Przed rozpoczęciem zabiegu rozgrzewa się je w specjalnych podgrzewaczach do temp. ok. 50 st.C, w przeciwieństwie do kamieni marmurowych, które przed zabiegiem ochładza się w zimnej wodzie. Masażysta przystępuje do pracy, gdy pacjent już wygodnie leży  na kozetce, w powietrzu unosi się aromat olejków eterycznych i słychać delikatną relaksującą muzykę. Układa kamienie na ciele w miejscu przecięcia się dróg energetycznych, które to są przez nie delikatnie uciskane. Podczas trwania zabiegu w dłoniach masowanego również spoczywa po jednym kamieniu. Dodam tylko, że kamienie są różnej wielkości, te najmniejsze rozkładane są w okolicy twarzy, miedzy palcami stóp i rąk (w miejscach zakończeń nerwowych w celu stymulacji nerwowej). Ciepła oliwka jest rozprowadzana od stóp, poprzez tułowie do ramion pacjenta za pomocą technik masażu klasycznego. Gdy już kamienie nabiorą odpowiedniej temperatury, można je jeszcze na moment zanurzyć w olejku eteryczny, aby wzmocnić doznania aromatyczne. Masażysta przesuwa gorącymi kamieniami wzdłuż Meridian. Kamienie powinny być gorące, ale nie powinny pod żadnym pozorem parzyć! Jakiekolwiek podrażnienia, zaczerwienienia utrzymujące się długo po zakończeniu masażu są nie pożądane. Powinniśmy się czuć uspokojeni i odprężeni, a nie obolali  lub zaniepokojeni przebiegiem masażu.

Masaż kamieniami rozpoczyna się w kierunku od stóp do ramion. Na początku, ruchy masażysty powinny być spokojne i dotyczyć miejsca przy miejscu, w miarę jak temperatura kamieni spada ruchy stają się szybsze. Stopniowe uwalnianie ciepła przez kamienie powoduje odczuwalne rozluźnienie mięśni, wprowadza nas w błogostan, czujemy się przyjemnie senni, krew lepiej krąży, a organizm pozbywa się toksyn. Osobiście, szczerze polecam taki sposób detoksykacji. Rezultaty może nie będą widoczne na zmianach w masie ciała, ale przecież nie o to chodzi w oczyszczaniu.

W celu zwiększenia skuteczności zabiegu warto skorzystać z masażu na przemian zimnymi i gorącymi kamieniami. Gorące kamienie dostarczają kojącego ciepła do głęboko położonych tkanek, natomiast kamienie zimne są pomocne w usuwaniu krwi z miejsc zapalnych. Po pewnym czasie różnica temperatur zaciera się. Chłodne kamienie przykłada się na miejsca szczególnie narażone na obrzęki i kontuzje, czyli na stopy i pod oczy. Marmurowe kamienie zwykle spoczywają na karku.


Wśród przeciwwskazań do masażu kamieniami wulkanicznymi wymienia się takie stany jak:

  • Ciąża
  • Tętniaki
  • Menstruacja
  • Choroby nowotworowe
  • Niewyrównane wady serca
  • Zakrzepy lub zapalanie żył
  • Łamliwość kości
  • Jamistość rdzenia kręgowego
  • Gorączka i ostre stany zapalne
  • Krwotoki lub możliwość ich wystąpienia
  • 3 i 4 stadium choroby Burgera
  • Owrzodzenia


Szczególnym wskazaniem do masażu kamieniami jest:

  • Okres rekonwalescencji po długotrwałej chorobie
  • Nerwice typu psychogennego
  • Zaparcia
  • Stany pourazowe
  • Choroby reumatyczne
  • Rwa kulszowa i rwa ramienna
  • Choroba Reunauda
  • Niektóre schorzenia neurologiczne
  • Trądzik
  • Otyłość

Chcąc w pełni naładować nasze wewnętrzne akumulatory, należałoby przyjąć ok. 3 godzinnych seansów masażu kamieniami. Pamiętajmy jednak o jednej ważnej zasadzie, że na taki masaż umawiamy się zawsze po pracy, po załatwieniu wszystkich bądź prawie wszystkich bardzo ważnych obowiązków. Dąży się do tego, aby po masażu i powrocie do domu wziąć ciepłą kąpiel i ułożyć się do snu, który przecież też ma właściwości regeneracyjne. Osobom zdrowym przyniesie ukojenie nerwów i odprężenie, chorym ulgę w dolegliwościach.

Zbawienny wpływ masażu kamieniami jest skutkiem tego, iż temperatura i odpowiedni ciężar kamieni pobudzają przepływ krwi w organizmie i tym samym odżywienie komórek. Ostatnimi czasy wiele terapeutów przekonało się do tego typu masażu, dlatego też znalezienie salonu w którym wykonywany jest taki zabieg nie stanowi większego problemu.

Podsumowując, masaż kamieniami jest dobrym uzupełnieniem kompleksowych działań fizjoterapeutycznych, a klimat jaki panuje podczas jego wykonania jest jedyny w swoim rodzaju. Dla niektórych osób jest to jedyna chwila odprężenia w ciągu dnia, gdy mogą odpocząć. Gabinet masażu opuszcza się, gdy odczuje się napływ sił. Istnieją masażyści, którzy po skończonym zabiegu, rozpylają wonne kadzidełka za pomocą orlich piór w celu odpędzenia złej aury. Sugerują też, aby po masażu odpocząć i uspokoić swoje zmysły.  Przestrzegam jednak, by przed wybraniem się na zabieg zasięgnąć opinii o danym masażyście lub ośrodku, aby uniknąć przykrych sytuacji związanych z oparzeniami lub niesatysfakcjonującym wykonaniem zabiegu. W końcu, ma to być relaks oraz poprawa zdrowia za rozsądną i dobrze dobraną cenę.


Katarzyna Parfieniuk -dyplomowana masażystka. Ukończyła Studium Medyczne na kierunku masaż leczniczy, absolwentka Politechniki. Nieprzerwanie od otrzymania dyplomu masażystki pracuje w zawodzie, podnosząc swoje kwalifikacje i zdobywając doświadczenie. Miała okazję pracować z małymi dziećmi, kobietami w ciąży, sportowcami, jak też osobami z dyskopatią lub innymi schorzeniami kręgosłupa i wadami postawy. Odbyła Praktyki w Domu Pomocy Społecznej, gdzie pracowała z osobami niepełnosprawnymi intelektualnie.

Share.

Leave A Reply