Jak radzić sobie z halluksami?Halluksy to problem, który dotyka coraz większej ilości polek i polaków. Można by powiedzieć, że jest to już niemal choroba cywilizacyjna, niestety nerwowy, dość intensywny tryb życia, zła dieta, źle dobrane obuwie stają się głównymi czynnikami wpływającymi nie tylko na wygląd, ale również zdrowie naszych stóp. Czy możemy temu jakoś przeciwdziałać? Oczywiście, że tak. Nie zawsze będąc w grupie ryzyka zagrożonych halluksami od razu jesteśmy skazani na leczenie operacyjne. 

Najważniejsza była i jest profilaktyka. Odpowiednio wczesne zdiagnozowanie u siebie pierwszych symptomów wystąpienia halluksów w przyszłości jest kluczowe. Wystarczy regularnie przyglądać się swoim stopom. Lekkie zgrubienie występujące przy paluchu lub nawet jego nieznaczne skrzywienie w kierunku innych palców mogą oznaczać, iż zaczyna tworzyć się halluks – mogą to być pierwsze objawy późniejszego poważniejszego schorzenia. W takim przypadku powinnyśmy rozważyć zmianę obuwia, a jeśli nie jest to możliwe (która z nas chciałby się rozstać z ukochanymi szpileczkami) to ograniczmy chodzenie w nich do niezbędnego minimum i dajmy stopom odpocząć przynajmniej przez kilka godzin dziennie, decydując się na wygodne obuwie w mniej formalnych sytuacjach lub kapcie w domu.

halluksy klin żelowyWarto też zadbać o maksymalne odciążenie śródstopia w szpilkach. Tu z pomocą przyjdą nam specjalne żelowe podkładki pod śródstopie. Ewentualnie możemy wykorzystać miękkie kliny żelowe lub silikonowe zakładane na palucha, które rozgraniczą nasz duży palec od reszty, tym samym delikatnie go prostując. Taka korekcja nie jest znaczna, ale pewien profilaktyczny wpływ z pewnością ma.

Co jeśli problem jest głębszy, a halluksy już powstały? 

halluksy szyna thomsenaWarto zawsze na początku udać się do lekarza lub innego specjalisty w tej dziedzinie. Jeśli profesjonaliści nie doradzą inaczej to możemy być pewne, że rynek już się na tyle wyspecjalizował, że z pewnością same dobierzemy odpowiedni produkt. Na przykład weźmy pod uwagę taką najprostszą Szynę Thomesna – aparat korekcyjny o regulowanym stopniu odciągania palucha. Jego cena to około 30 zł, zaś działanie jest bardzo efektywne. Co prawda w aparacie tym nie można chodzić, ale jest on skuteczny jeśli się go zakłada na noc. Wystarczy zacząć od noszenia przez kilka godzin dziennie, właśnie podczas snu – stopniowo zwiększając naciąg, odwodząc tym samym paluch i prostując halluks. Pamiętajmy, żeby robić to z głową, nic na siłę, granicą jest indywidualny próg bólu.

Kolejnym, bardziej dobrym rozwiązaniem są aparaty na halluksy korekcyjno-lecznicze, które umożliwiają chodzenie. Posiadają ruchome przeguby w okolicach zgięcia palców i są na tyle małe, że mieszczą się w szerszym obuwiu, np. sportowych butach. Mimo swojej dość wysokiej ceny – produkty tego typu kosztują około 130 zł za sztukę, doskonale sprawdzają się podczas codziennego użytkowania, zapewniają nie tylko idealne działanie profilaktyczne, ale również mogą znacząco wpłynąć na zahamowanie rozwoju halluksa, a nawet wspomóc jego leczenie.

Pamiętajmy, że przed zakupem odpowiedniego produktu na halluksy warto zawsze przedyskutować tę kwestię z lekarzem. Być może schorzenie wymaga bardziej radykalnych środków, a może się również okazać, iż zwykła profilaktyka za pomocą standardowych żelowych klinów na halluksy jest wystarczająca.

Wszystkie opisane produkty możemy znaleźć na stronie: http://www.sklepikseniora.pl/kliny-i-oslony-na-halluksy-c3755.html

Share.

Leave A Reply