Dentysta – przyjaciel, czy wróg? 5 dobrych rad na lęk przed wizytąKażdy z nas zna to uczucie podenerwowania, niepokoju, spocone ręce, zaschnięte usta, nerwowe wyczekiwanie. Czasami prosty zabieg, w naszych oczach, urasta do rozległej, bolesnej i krwawej operacji. Wizyty u stomatologa nie należą do przyjemnych i idziemy do gabinetu raczej w ostateczności, niż na systematyczne leczenie. Dentyści to wiedzą! Dlatego postanowili napisać książkę.

Główną przyczyną lęku przed dentystą jest obawa przed bólem, jaki nas może czekać na fotelu stomatologicznym. Traumy można jednak uniknąć, stosując się do kilku prostych wskazówek. – Podstawa, to rekonesans. Szukajmy gabinetów, które przystosowane są do leczenia pacjentów w sposób komfortowy i inwestują w nowinki technologiczne. Wybierzmy kontaktowego dentystę, który lubi rozmawiać z pacjentami. Dentysta gaduła przełamie pierwsze lody i doda nam pewności siebie – radzi lek. stom. Dorota Stankowska, autorka pierwszego w Polsce poradnika dentystycznego „Bądź bystry u dentysty”

Oto pięć sposobów na to, w jaki sposób możemy pokonać lęk, a może już dentofobię?

Na lęk terapia poznawczo-behawioralna, czyli regularnie odwiedzaj dentystę

Ze strachem przed dentystą, podobnie jak w przypadku innych fobii, można walczyć. Wystarczy regularnie chodzić na wizyty. Kontrolne przeglądy u stomatologa, co pół roku dadzą nam pewność, że nic poważnego nie dzieje się w naszej jamie ustnej. – Dzięki temu można wcześniej zareagować, a leczenieniewielkich ubytków w początkowym stadium nie jest nieprzyjemne i może przebiegać całkowicie bez żadnych niemiłych wrażeń – mówi lek. stom. Dorota Stankowska. Ponadto regularne wizyty w gabinecie przyzwyczają nas do zabiegów stomatologicznych, staną się bardziej rutyną niż przykrym obowiązkiem.Psycholodzy radzą, trudne lęki i fobie, pokonywać w sposób poznawczo-behawioralny, czyli poznawanie swojego lęku i oswajanie go przez stopniowanie kontaktu z wywołującym go czynnikiem.

Komputer zastąpi strzykawkę

Pokonać stres pomoże również dentysta stosujący różne metody znieczulenia dla różnych potrzeb. – Smakowymi galaretkami, np. truskawkowymi, bananowymi, wiśniowymi znieczulić można nawet miejsce, w którym wbija się igłę z właściwym znieczuleniem – dodaje dr Stankowska. Osobomsparaliżowanym strachem przed igłą i strzykawką zbliżającą się do ust można podać tzw. znieczulenie komputerowe. – Wykorzystuje się te same leki znieczulające, co w tradycyjnym znieczuleniu, jednak inna jest metoda podawania. Zamiast strzykawki znieczulenie jest pompowane przez niewielki komputerek. Daje to lekarzowi pełną kontrolę nad prędkością i ciśnieniem podawania leku, a tym samym minimalizuje się odczucia bólowe pacjenta i tzw. traumatyzację tkanek, która może powstać podczas szybkiego podania wstrzyknięciem – wyjaśnia dentystka. Ten sposób podawania jest ciekawy dla pacjenta, bo urządzenie do aplikacji informuje głosem i kolorowymi diodami o etapie znieczulenia.

Gaz rozweselający, czyli przyjemne z pożytecznym

Kolejną metodą na lękliwego pacjenta jest powszechnie stosowana w medycynie sedacja wziewna, czyli gaz rozweselający. Pod jego wpływem pacjent staje się odprężony i zrelaksowany, ale zachowuje podstawowe odruchy i świadomość. – Sedacja wziewna z użyciem mieszaniny podtlenku azotu i tlenu jest jedną z najskuteczniejszych dostępnych metod uspokajania tych najbardziej przestraszonych pacjentów – tłumaczy lek. stom. Przemysław Stankowski, współautor poradnika. Gaz rozweselający jest całkowicie bezpieczny dla organizmu człowieka, a samochód można już prowadzić po około godzinie od zakończenia podawania tego środka.

Nagrodź siebie

Sprawmy, by dzień w którym jesteśmy umówieni do dentysty, był dla nas przyjemny. Zaplanujmy sobie jakieś małe przyjemności po wizycie w gabinecie np.wyjście do kina, spotkanie ze znajomymi, bądź romantyczną kolację we dwoje. Aż do wizyty u dentysty, jak i podczas niej nie będziemy myśleli o bólu, a o tym, co miłego nas czeka po borowaniu. Niech to będzie dla nas nagrodą. – Pozytywne wzmocnienie jest tutaj konieczne, zarówno w przypadku dorosłych pacjentów, którzy mogą siebie samych nagrodzić, jak i dzieci, które powinny być w ten sposób motywowane do kolejnej wizyty np. wyjściem do parku, czy kolorowanką – przekonuje specjalista.

Nie bój się pytać stomatologa

Wybierz gabinet stomatologiczny, który jest przyjazny dla pacjenta. Taki, w którym dobrze będziesz się czuła. Wiele klinik stosuje aromaterapię i muzykę w poczekalni, co na wielu działa relaksująco. Najważniejsze jest jednak podejście stomatologa do pacjenta. – Zwykle boimy się tego, że nie wiemy, co nas czeka. Dlatego nie wstydźmy się zapytać stomatologa o to, co będzie robił dokładnie i jakimi narzędziami. Pacjent ma prawo to wiedzieć, a jednoczesne wyjaśnianie mu kolejnych etapów leczenia uspokoi jego obawy i pomoże się rozluźnić – dodaje.

Zebrane doświadczenia z lękliwymi pacjentami małżeństwa stomatologów, Doroty i Przemysława Stankowskich, ukazały się w książce pt. „Bądź bystry u dentysty. Jak mieć uśmiech celebryty i nie bać się stomatologa.” Można tam znaleźć nie tylko praktyczne porady, ale też zabawne grafiki znanego rysownika, Henryka Sawki.

Share.

9 komentarzy

  1. W dzisiejszych czasach, kiedy lekarz proponuje znieczulenie nawet przed błahym zabiegiem, lęk przed dentystą powinien powoli przechodzic do lamusa 🙂 Oczywiscie samo znieczulenie tez nie nalezy do przyjemnosci ale umówmy się, tę chwilę dyskomfortu kazdy jest w stanie zniesc, nawet ja, wrazliwa, delikatna kobietka 😉

  2. Ja mam z kolei problem z zaufaniem do stomatologa… Juz kilka razy trafilam na niedouczonych stomatologow, ktorzy narobili mi balaganu w zebie zamiast go porzadnie wyleczyc. Juz sama nie wiem, do kogo mam isc, zeby bylo przyjemnie i porzadnie…

  3. Cóż, z tym się niestety muszę zgodzić. Kiedyś wydawało mi się że idąc do lekarza oddaję się w dobre ręce. Życie pokazuje że lekarz lekarzowi nie równy i nie każdy wykonuje swoją pracę dobrze. Warto popytać, poczytać opinie w internecie i wybrać się do dobrego specjalisty, żeby nie zostać z protezą na stare lata ;P

  4. Lepiej zapobiegać niż leczyć tak więc ja regularnie chodzę do stomatologa.Wybrałam sobie dentystę,którego darzę zaufaniem i który w nie jednej sytuacji się sprawdził. Dzięki temu wizyta jest przyjemnością a nie katorgą.

  5. do dentysty od dziecka jak pamiętam nie bałam się chodzić i to do dzisiaj procentuje….mam już troszku po 40-stce i mam tylko 4 plomby i swoje zęby…. poza wizytami kontrolnymi raz na pół roku to dobra pasta do zębów, szczoteczka elektryczna, nici dentystyczne i zęby masz jak najdłużej zdrowe i własne…

  6. AnuskaAnuska on

    Zgadzam się z Wami. I ja od dziecka bałam się dentysty i nadal się boję. Miałam złe doświadczenie i teraz ciężko jest mi zaufać 🙁 Jak byłam mała dentystka oglądała między czasie jakiś program telewizyjny i uszkodziła mi policzek wewnątrz, mam blizne do dziś…. 🙁

Leave A Reply