x

Wizyta u lekarza skończyła się diagnozą: anoreksjaAnoreksja. Myślę, że to problem współczesnych kobiet w każdym wieku, nie tylko nastolatek. Mam 25lat i sama się o to otarłam, choć długo mówiłam, że wszystko mam pod kontrolą.

Zaczęło się zimą. Przy wzroście 171 cm ważyłam 50 kg. Pomyślałam, że warto zbadać o siebie na wiosnę i myśli wcieliłam w realizacje. Zaczęłam więcej ćwiczyć, ograniczyłam jedzenie do 1 posiłku dziennie i to mocno ubogiego. Mój dzień zaczynał się od porannej kontroli na wadze. Taki rytuał. Gdy waga wskazywała spadek, wiedziałam, że to będzie dobry dzień.

Koleżanki patrzyły na mnie i twierdziły, że niknę w oczach. Myślałam, że pewnie mi zazdroszczą i tak tylko mówią. Ale to nie było tylko ich zdanie. Mój mężczyzna też niby żartem twierdził, że zaczynam wyglądać jak sucha nitka. Wtedy już ważyłam 44 kg. Obmyśliłam „Jeszcze 1 kg w dół i przestaję”. Wtedy zaczęły się problemy – zanik okresu, zmęczenie itp. Wizyta u lekarza skończyła się diagnozą: anoreksja. Długo nie chciałam w to uwierzyć, myślałam że wszyscy są przeciwko mnie, bo w tak krótkim czasie szybko schudłam.

Odbyłam dużo rozmów z moim partnerem i z psychologiem. To dało mi do myślenia i podjęłam walkę, choć nie było łatwo znowu zacząć normalnie jeść, przynajmniej 3 posiłki dziennie. Nadal ćwiczę, ale już mniej. Bieganie daje mi tą siłę do walki, tak jak wsparcie najbliższych osób. Najważniejsze w tym jest, że od półtora miesiąca nie sprawdzam ile ważę. Owszem, są momenty gdy czuję, że muszę stanąć na wadze. Tylko po to, żeby zobaczyć. Powstrzymuje się, bo wiem, że  istnieje ryzyko, że gdy zobaczę skok wagi nawet o te 2-3 kg to się złamię i cała praca pójdzie na marne. To dopiero początki mojego wychodzenia na prostą. Ważne jest żeby mieć przy sobie osoby, które będą wspierać i dać sobie pomóc. Wspomniałam, że łatwo nad tym stracić kontrolę. Jeszcze nie teraz ale może za jakiś czas będę mogła powiedzieć z czystym sumieniem, że mam to za sobą całkowicie.

Autor: Kasia

Niniejszy felieton został przesłany przez naszą czytelniczkę. Ty również możesz podzielić się spostrzeżeniami o otaczającym Cię świecie. Napisz do nas! Jeśli Twój tekst nas zaciekawi, opublikujemy go i odwdzięczymy się małą niespodzianką :) 
Wyślij swój FELIETON

Share.

Leave A Reply