x

W tym ulu było nie do wytrzymaniaTak po prostu ciach! i po migrenie? Nawet nie śmiem o tym pomyśleć, a mowa żeby to stało się rzeczywistością. Jednakże cuda się zdarzają, to może i w tym kierunku stanie się coś niesamowitego. Coś, co odmieni szarość mojego migrenowego dnia.

Oczyma wyobraźni widzę siebie wcześnie rano, zbudzoną oślepiającym światłem wysyłanym przez ognistą kulę na niebie, która wydawałoby się chce zawołać ”wstawać śpiochy, bo mi tutaj strasznie nudno na tym bezchmurnym błękicie!” Blask bijący od okna nie wiedzieć czemu już mi nie przeszkadza. Mąż przebudziwszy się zamiast mych zmrużonych oczu dostrzega na mej twarzy pewnego rodzaju witalność i rześkość. Zaciekawiony tym stanem kładzie głowę na mej piersi mrucząc ”kochanie, widzę że odmłodniałaś tej nocy”. Niezdarnie ukrywając satysfakcję, musnęłam go delikatnie w czoło, po czym zerwałam się, zarzuciłam na siebie szlafrok i popędziłam w kierunku kuchni, by przygotować śniadanie moim rozrabiakom.

Wcześniej robiłam to niechętnie. Na samą myśl o rabanie, jaki powoli zaczynał się tworzyć w kuchni, kiedy to trzej synowie z impetem wpadali jeden po drugim komentując wczorajszy mecz, sprawdzian z biologii czy krytykując marudnego nauczyciela, robiło mi się słabo. W tym ulu było nie do wytrzymania. Już dźwięk przesuwanego krzesła rozrywał mi głowę, a gdy pomnożymy to razy trzy i dodamy stadionową rozmowę, to wychodzi prawdziwe szaleństwo. Ale to już przeszłość. Dzisiaj przebywanie z najbliższymi to jedna z najprzyjemniejszych rzeczy w ciągu dnia. Nawet nie wiedziałam jak bardzo tęskniłam za wspólnymi wypadami na koncert czy na mecz. A mąż? Jest zachwycony moim samopoczuciem. Nagle z zrzędliwej i upierdliwej baby, stałam się pełną życia kobietą, którą już nic nie wyprowadzi z równowagi i którą nic nie ogranicza w dążeniu do tego co jest najważniejsze, a mianowicie – aby życie stało się przyjemnością, a nie bolesnym obowiązkiem.


Autor: Magdalena

Niniejszy felieton został przesłany przez naszą czytelniczkę z prośba o anonimowość. Ty również możesz podzielić się spostrzeżeniami o otaczającym Cię świecie. Napisz do nas! Jeśli Twój tekst nas zaciekawi, opublikujemy go i odwdzięczymy się małą niespodzianką :) 
artykuly@kobietapisze.pl

Share.

Leave A Reply