Każda z nas skrywa w sobie piękno. Celowo nie posłużyłam się tutaj powszechnie powtarzanym „każda z nas jest piękna”, bo uważam, że to mija się z prawdą. Każda z nas ma ku temu potencjał. Co z nim zrobimy, zależy w bardzo dużej mierze od nas samych.

Codziennie widuję mnóstwo kobiet i smuci mnie bardzo, że ogromny ich odsetek kompletnie nie wykorzystuje swojego potencjału. Co więcej, z przykrością muszę stwierdzić, że starają się one ze wszystkich sił, aby jeszcze bardziej się oszpecić. Co zdecydowanie nie jest u nas, drogie panie, „in good taste”?

1) makijaż – warstwa „tapety”, wyglądająca jak nakładana szpachlą przez murarza. Ja rozumiem, zamaskować niedoskonałości. Każda z nas je posiada i oczywiste jest, że chcemy, aby nie były one widoczne. Ale nakładanie na twarz maski? Codzienne życie to nie bal przebierańców. Kolejnym hitem w tym zakresie są dla mnie brwi, rysowane chyba markerem. Też czasem tęsknię za podstawówką, lekcjami plastyki, ale porysować takie kształty można na kartce, nie musimy koniecznie używać do tego swojego czoła. Dalej kwestia eyelinera i (nie)doskonałych kresek. Sama nie umiem ich rysować. Czy czuję się przez to gorsza? Absolutnie nie. Natomiast bardzo współczuję paniom, które sądzą, że pomalowanie eyelinerem całej powieki, uczyni ich makijaż lepszym. Chyba, że wybierają się na Halloween’ową imprezę…

2) paznokcie – nie, posiadanie paznokci nie jest niczym złym. Natomiast powinny być one zadbane. Brudne, poobgryzane raczej nie zachęcają do bliższego kontaktu. Podobnie, takie przypominające ptasie szpony. Na miejscu mężczyzn uciekałabym gdzie pieprz rośnie, z obawy, że bliższe spotkanie takich z jakimkolwiek fragmentem jego ciała, mogłoby się skończyć trwałym naznaczeniem. A, i nie mogę nie wspomnieć o nowym „paznokciowym trendzie” – bubble nails. Gdyby mi się przyśniło, że coś takiego stało się z moimi paznokciami, to chyba zawał dopadłby mnie przed nadejściem poranka. O modzie na tak „oryginalne” zdobienie paznokci dowiedziałam się przypadkiem, z jednego z artykułów w internecie. Dziękuję bardzo jego autorom, inaczej wyszłabym na zupełną idiotkę, gdybym widząc dziewczynę z takimi paznokciami na ulicy podeszła i z troską zapytała „Ojej, co to okropne schorzenie panią zaatakowało, można temu jakoś zaradzić?”

3) włosy – absolutnie nie mogą być przetłuszczone. To z miejsca pokazuje, że kobieta nie dba o swoją higienę. Odrosty? Doświadczyła ich pewnie każda z nas, która kiedykolwiek farbowała włosy. Tylko… czymś innym jest delikatny odrost, który wypatrzeć możesz jedynie wtedy, kiedy naprawdę chcesz go znaleźć, a czymś innym taki widziany w promieniu 50 metrów. Jeśli już o włosach mowa, owłosione nogi i pachy też zdecydowanie nie dodadzą nam atrakcyjności. Ostatnio szanowne panie artystki-feministki zapragnęły redefiniować kanony piękna. Jedna z nich z dumą prezentowała na Instagramie zdjęcia swoich owłosionych pach. Wiemy, drogie feministki, że nie potrzebujecie mężczyzn, ale nie musicie obrzydzać wszystkim życia. Jedna z koleżanek wspomnianej już pani, zawzięcie dowodzi, że kobiety pozbywają się owłosienia dla mężczyzn. Naprawdę? Zawsze sądziłam, że dla samych siebie, dla swojej atrakcyjności i w celu dbania o higienę. Czyżbym się jednak myliła?

4) strój – gdybym miała bardzo szczegółowo opisać to zagadnienie, musiałabym przede wszystkim każdy typ kobiecej budowy analizować z osobna. Skupię się więc na jak najbardziej ogólnych kwestiach. Szpilki – dodają seksapilu, wysmuklają nogi, potrafią z pozoru banalnej stylizacji nadać „to coś”. Jeden warunek – kobieta musi umieć się w nich poruszać. Przeraża mnie widok kobiet, które chodzą w nich jak na szczudłach, potykając się o własne nogi, momentami z trudem łapiąc równowagę. Nie, nie i jeszcze raz nie! To odstrasza zamiast przyciągać uwagę płci przeciwnej. Odnośnie doboru ubioru – pamiętajcie, że strój ma eksponować Wasze atuty, a maskować to, co nie jest doskonałe. I zapamiętajcie złotą zasadę: nie odkrywać za wiele. Jeśli eksponujecie biust, nie zakładajcie mini. Jeśli eksponujecie nogi, postawcie na bardziej zabudowaną górę stroju. Inaczej zostaniecie uznane za wulgarne, a chyba nie taki cel chcecie osiągnąć?

To jak? Gotowe na pokazanie swojego piękna światu?

Autor: Pat

Niniejszy felieton został przesłany przez naszą czytelniczkę. Ty również możesz podzielić się spostrzeżeniami o otaczającym Cię świecie. Napisz do nas! Jeśli Twój tekst nas zaciekawi, opublikujemy go i odwdzięczymy się małą niespodzianką :) 
Wyślij swój FELIETON

Podziel się!

1 komentarz

Zostaw komentarz.