x

wieczorny "odkurzacz"

Opublikowane w: Zdrowe żywienie

  • asia1987
    Użytkownik
    asia1987 na #14041

    Byłoby super! Wielkie dzięki 🙂

    justi8
    Użytkownik
    justi8 na #14068

    KASZONEZ (na jeden słoik)
    1/2 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej
    2 łyżki nerkowców lub pestek słonecznika podprażonych na suchej patelni
    1/2 szklanki wody
    łyżka musztardy (ja miałam swoją hand made, można dać sklepową lub łyżkę ziaren gorczycy zmiksowanych w młynku do kawy)
    sól i pieprz do smaku
    3/4 szklanki oleju

    Przyprawy
    szczypta cukru
    sok z połówki cytryny
    oraz ew. chrzan, czosnek lub więcej musztardy już do doprawienia indywidualnego

    Kaszę ugotuj i wystudź. Następnie wrzuć do kielicha blendera wszystkie składniki (poza olejem) i zmiksuj na gładko. Do aksamitnej masy wlewaj stopniowo – najpierw kropelkami, potem cienką stróżką olej. Dopraw do smaku 🙂


    Użytkownik
    Ksymena na #14078

    Śmieszna nazwa Kaszonez 😀 smaczny jest w ogóle? Spróbuję gdy wcześniej ktoś potwierdzi, że smakowało.
    A tu baza internetowa przepisów z wykorzystaniem kaszy jaglanej: http://ugotuj.to/ugotuj/szukaj/kasza+jaglana

    asia1987
    Użytkownik
    asia1987 na #14177

    Przekonałyście mnie! 🙂 Kupię kaszę jaglaną czym prędzej, jak tylko ktoś podpowie jak ją gotować – jak owsiankę? (ja zalewam wodą lub mieszanką wody i mleka do wysokości płatków) czy jak ryż lub kaszę (w wodzie proporcje 1 szkl kaszy na 2-2,5 szkl wody)?

    justi8
    Użytkownik
    justi8 na #14200

    nie nie nie… 😉

    najpierw ją upraż na suchej patelni lub w garnku w którym będziesz ją gotowała, aby wyeliminować goryczkę (wiele osób się uprzedza do jaglanki, bo bywa gorzka), jak zacznie pachnieć (mieszaj często, aby się nie przypaliła) zalej wodą i ją zlej (zwłaszcza pianę, która powstanie), potem zalej znowu wodą (lub mlekiem) i gotuj

    śniadaniowo – dosyp rodzynek, orzechów, wrzuć laskę cynamonu, goździka itp. i gotuj już wszystko razem

    uważaj – jaglanka UZALEŻNIA 😀 😀 😀

    asia1987
    Użytkownik
    asia1987 na #14222

    Mam taką nadzieję, że uzależnia. A w jakiej ilości wody lub mleka gotujesz? Tak jak inne kasze?

    justi8
    Użytkownik
    justi8 na #14224

    wiesz co… ja wlewam na oko, ale mniej więcej jak inne kasze, czyli 2x więcej 🙂

    Carolina
    Członek
    Carolina na #14255

    Dziękuję za przepis na KASZONEZ 😀 znalazłam kilka fajnych przepisów w sieci. Od jutra wypróbuję.

    asia1987
    Użytkownik
    asia1987 na #14260

    Rozumiem. Jeśli jak kaszę to powinno pójść gładko. A o wcześniejszym prażeniu nie wiedziałam, więc dziękuję 🙂

    justi8
    Użytkownik
    justi8 na #14270

    prażenie jest istotne, bo zmienia na plus i właściwości i smak – zresztą gryczana czy ryż też prażone są ciut inne w smaku, ja prażę wszystkie

    cieszę się, że Was zainspirowałam – dajcie znac jak efekty!!

    asia1987
    Użytkownik
    asia1987 na #14380

    Dam znać jak tylko wypróbuję. Jeszcze nie kupiłam… obiecuję napisać na 100%.

    asia1987
    Użytkownik
    asia1987 na #14573

    Kupiłam! W osiedlowym sklepie, kaszę jaglaną firmy Melvit 🙂
    Dzisiaj pierwszy raz w życiu przygotowywałam kaszę dla siebie i męża. Od wczoraj wieczorem rozmrażałam truskawki, a dzisiaj zabrałam się za gotowanie kaszy. I tak… do serca wzięłam sobie radę justi8, żeby przed gotowaniem kaszy podprażyć ją na patelni. Gotowałam taką mniejszą szklankę kaszy. Podprażyłam kaszę, a później gotowałam ją w 1 szklance wody i 1 szklance mleka. Dodałam kilka suszonych jagód goji i odrobinkę miodu (pół łyżeczki). Całość gotowała się ok. 15 minut to praktyczne całkowitego odparowania wody. I niestety… nie wiem co zrobiłam źle, ale kasza była taka..hmm… kleiła się do zębów, nie była specjalnie miękka, a mąż twierdził, że była bez smaku.
    justi8 – czy wiesz co mogłam zrobić źle? Masz jakieś rady na kaszę?
    Carolina – kupiłaś już kaszę jaglaną? Gotowałaś? Masz dla mnie jakieś rady?

    justi8
    Użytkownik
    justi8 na #14574

    hmmm posoliłaś? kasza była kleista czy sypka?
    może dodatki były złe – od siebie dodam, ALE TO MOJA SUBIEKTYWNA OPINIA, że nigdy jej nie słodzę, a goji nie cierpię, bo są bez smaku 😉 może spróbuj zetrzeć jabłko i dodać rodzynki morele i orzechy – mają przynajmniej jakiś smak, który przekażą też kaszy… a ja następnym razem muszę sprawdzić ile ja wody wlewam…. zazwyczaj gotuję 50 g kaszy, bp tylko dla siebie – mąż nie cierpi jej w mojej wersji śniadaniowej, ew. w kotletach – to może pałaszować w nieskończoność 😉

    tak czy inaczej nie poddawaj się 🙂 zrób za kilka dni w wersji wytrawnej do gulaszu albo dodaj do kotletów 🙂

    asia1987
    Użytkownik
    asia1987 na #14633

    Nie soliłam, a kasza była kleista, czuć ją było na zębach. Miodu dałam odrobinkę.
    Nie poddam się 🙂 w najbliższą sobotę spróbuję jeszcze raz (wtedy mam więcej czasu na przygotowanie śniadania) i dam znać jak mi poszło.


    Członek
    tterenia na #18858

    Ja mam wieczorny odkurzacz, ale tylko na słodycze i tłuste rzeczy 😛 masakra, ciężko jest mi z tym walczyć, dobrze, że chociaż od tego nie tyję póki co.

Oglądasz 15 wpisy (z 16 wszystkich)

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć w tym wątku.