antykoncepcja po seksieZwana antykoncepcją doraźną, awaryjną, postkoitalną lub zwyczajnie antykoncepcją po stosunku jest ratunkiem dla osób, które po seksie bez zabezpieczenia pragną uniknąć ciąży. Najpopularniejszą formą tego rodzaju antykoncepcji jest pigułka hormonalna i to jej działanie zostanie w głównej mierze omówione w artykule.

Działanie pigułki antykoncepcyjnej po stosunku oparte jest na hormonach progestagenach lub estrogenach. Są to te same hormony, co stosowane w antykoncepcji hormonalnej, jednak forma postkoitalna zawiera je w dużo większej dawce. Hormony wpływają na tempo poruszania się komórki jajowej, zwalniając je. Jednocześnie śluz szyjkowy staje się gęstszy, co wyhamowuje ruch plemników w kierunku komórki jajowej. Gdyby oba mechanizmy zawiodły i doszłoby do zapłodnienia, to pigułka ma na celu również pogrubienie błony śluzowej macicy. Staje się ona na tyle rozpulchniona, że zagnieżdżenie zapłodnionej komórki jajowej jest niemalże niemożliwe.

Ochrona przed ciążą, jaką zapewnia antykoncepcja po, nie jest jednak stuprocentowa. Jej skuteczność ocenia się na 60-90%. Zdarzają się przypadki, kiedy kobieta po przyjęciu antykoncepcji po stosunku i tak zaszła w ciążę. Najważniejszym czynnikiem wpływającym na skuteczność pigułki po stosunku jest czas przyjęcia. Pigułkę należy połknąć w ciągu 72 godzin od niezabezpieczonego seksu. Efektywność skorelowana jest z czasem jaki upłynął od stosunku do połknięcia tabletki. Przyjęcie pigułki „po stosunku” w ciągu 24 godz. daje skuteczność rzędu 95% oraz 60% w czasie 48-72 godz.

Antykoncepcję po seksie nie należy stosować częściej niż raz w miesiącu. Nie powinna również być stałym sposobem zapobiegania niepożądanej ciąży. Przeciwwskazania do stosowania antykoncepcji postkoitalnej są takie same jak dla antykoncepcji hormonalnej. Duża dawka hormonów zawarta w pigułce po stosunku działa obciążająco na wątrobę. Może powodować bóle głowy, nudności i wymioty, uczucie napięcia w piersiach, plamienie bielizny oraz biegunkę. Duża dawka hormonów rozregulowuje cykl miesiączkowy w takim stopniu, że pary decydujące się na kontynuację współżycia, powinny pomyśleć o dodatkowym zabezpieczeniu przed ciążą ze względu na możliwość przesunięcia się terminu owulacji.

Obecnie, w polskich aptekach zakupić można dwa preparaty antykoncepcji postkoitalnej (pierwszy składa się z jednej pigułki, drugi z dwóch). Ich koszt wynosi do 100 zł. Antykoncepcję po seksie wykupuje się na receptę, wystawioną przez ginekologa lub lekarza pierwszego kontaktu (rodzinnego). Recepta nie powinna być wydawana bez kontaktu z pacjentką i zbadania jej. Lekarz ma prawo odmówić podania środka awaryjnego ze względów ideologicznych. Pozwala mu na to klauzula sumienia. Jednak wszystko co zakazane szybko przeradza się w dobry biznes. Od listopada 2011r. Polki mają możliwość nabycia pigułki po seksie w Czechach bez recepty. Warunkiem zakupu antykoncepcji postkoitalnej jest dokument potwierdzający ukończenie 16. roku życia, wypełnienie ankiety oraz konsultacja z farmaceutą dotycząca działania leku.

Inną metodą antykoncepcji awaryjnej jest zastosowanie wkładki wewnątrzmacicznej do czterech dni po stosunku bez zabezpieczenia. Wkładka utrudnia zapłodnienie i ewentualne zagnieżdżenie zapłodnionej komórki jajowej. Jeśli zastosowanie wkładki przyniesie zamierzony skutek, to można kontynuować jej pozostawienie w macicy jako środek antykoncepcyjny. Istnieje także metoda Yuzpe, polegająca na przyjęciu odpowiedniej ilości dwuskładnikowej doustnej antykoncepcji hormonalnej w odstępie dwunastogodzinnym. Wcześniej jednak należy skonsultować się z ginekologiem.

Uwaga! Antykoncepcja postkoitalna nie jest środkiem wczesnoporonnym. W medycynie o poczęciu mówi się od momentu implantacji zarodka. Antykoncepcja po zapobiega zagnieżdżeniu się zapłodnionej komórki jajowej, co oznacza, że nie powoduje poronienia. Stanowisko to zostało poparte przez Światową Organizację Zdrowia. Jeśli kobieta obawia się, że jest w ciąży, to przed podjęciem decyzji o antykoncepcji postkoitalnej powinna wykonać test ciążowy.


Przeczytaj o innych metodach antykoncepcji:
Antykoncepcja w zastrzyku
Wkładka wewnątrzmaciczna
Plastry antykoncepcyjne
Pierścień dopochwowy
Prezerwatywa dla kobiet
Pigułka antykoncepcyjna dla kobiet karmiących piersią
Podwiązanie jajowodów
Obliczanie dni płodnych i niepłodnych w cyklu miesiączkowym

6 komentarzy

  1. osoba wierząca on

    Stosunek kościoła w sprawach antykoncepcji jest jawny i oczywisty ze względu na szacunek do życia. Stosowanie metod zapobiegających ciąży, a tym samym ograniczającym możliwość poczęcia życia, jest sprzeczna z zasadą miłości do drugiego człowieka -w tym przypadku do dziecka.
    Kolejnym powodem, dla którego kościół ma postawę anty-antykoncepcyjną jest przedmiotowe traktowanie kobiety. Mężczyzna współżyjący z kobietą, której płodność jest sztucznie hamowana, pozbawiony jest odpowiedzialności za zakładanie rodziny. Antykoncepcja sprzyja też tzw. wolnym związkom, na „kocią łapę”. Prawdziwi katolicy zostali powołani do życia w miłości, powinni pragnąć powołać do życia jak największą liczbę dzieci. Tym właśnie jest odpowiedzialne rodzicielstwo, a nie jak wmawia nam się przez lata -współżycie z zapobieganiem niepożądanej ciąży.
    Antykoncepcja to także nieszanowanie własnego życia. Jak nazwać prowadzące do nerwicy stosunki przerywane? A trucie organizmu środkami chemicznymi i hormonami?
    Chcę się odwołać do powyższego artykułu o antykoncepcji postkoitalnej. Autor twierdzi, że nie ma ona nic wspólnego ze środkami wczesnoporonnymi… smutne. Bo jak nazwać „zapobieganie zagnieżdżeniu się zapłodnionej komórki jajowej” jeśli nie aborcją? Przecież jeśli doszło do zapłodnienia to mówimy o życiu! O drugiej istocie. Wykluczanie życia z łona kobiety jest amoralne i grzeszne, dlatego też krytykowane przez kościół katolicki.

    • Z medycznego punktu widzenia ciąża rozpoczyna się w momencie zagnieżdżenia się zapłodnionej komórki jajowej w jamie macicy. Antykoncepcja po nie jest środkiem wczesnoporonnym, nie powoduje aborcji.

  2. 1. No nie wiem. Chyba zapomniałaś/zapomniałeś, że to właśnie Jan Paweł II był krytykowany za opozycję wobec używania prezerwatyw. Jak w czasach kiedy na świecie cicho szerzy się hiv można było zakazać jedynego środka chroniącego przed nim?
    2. Chyba lepsza antykoncepcja niż żal do siebie, że wychowuje się dzieci w warunkach gorszych niż by się chciało? Sorry!

  3. Myślę, że nie chodzi tu o rozmnażanie się jak króliki, bez żadnej świadomości, w końcu nie mamy średniowiecza. Można planować rodzinę bez użycia środków antykoncepcyjnych i mieć icj tyle, na ile nas stać

  4. osoba wierząca on

    Kościół zaleca stosowanie naturalnych metod regulacji płodności. Nie zakazuje współżycia lecz zachęca żeby uprawiać miłość z myślą o możliwości poczęcia dziecka. To co według kościoła katolickiego jest grzeszne, to negatywne i awersyjne podejście do dzieci. Strach przed ciążą budzi u małżonków myśli antykoncepcyjne, nieaprobowane przez kościół. Jeśli małżeństwo decyduje się na współżycie wyłącznie w okresie dni niepłodnych, wiedząc, że nie dadzą wtedy początek nowemu życiu, to nie grzeszą pod warunkiem, że stosunek seksualny jest wyrazem małżeńskiej miłości.

Leave A Reply