x

Prawidłowy rozwój dziecka zależy od wielu czynników. Bezpieczeństwo, ciepło i wrażliwość rodzica to oczywiście podstawowe warunki, aby niemowlę mogło właściwie wzrastać. Rodziców cieszy, gdy mogą obserwować jak maluszek płynnie osiąga kolejne etapy rozwoju. Wykorzystując popularne zabawki, mogą wspólnie z dzieckiem odkrywać jego możliwości oraz je doskonalić.

Artykuł skupia się na pięciu typach zabawek, których zadaniem jest wspierać rozwój dziecka. Przy okazji podpowiadamy jak dokonać dobrego wyboru podczas zakupów.

Zabawki sensoryczne

Najlepszy wpływ na rozwój niemowlęcia wykazują te przedmioty, które działają polisensorycznie. Oznacza to, że działają na kilka zmysłów jednocześnie. Nie chodzi tu o nadmierne bodźcowanie, a jedynie oddziaływanie na zmysły, wzbudzanie ciekawości w dziecku. Dobrym przykładem są kontrastowe szmatki wykonane z różnych faktur. Taki przedmiot przyciąga wzrok malucha, a kolorowe szczegóły zachęcają do przyglądania się nim. Różnorodność faktur stymuluje zmysł dotyku. Dziecko, badając zabawkę rączkami i jamą ustną, doświadcza gładkich i szorstkich materiałów, bada wgłębienia, ssie wypustki i zagryza twardsze elementy. Jeśli wewnątrz szmatki umieszczona jest folijka lub piszczałka, wydawany dźwięk dodatkowo zaciekawi. Będzie skłaniać do kontynuowania zabawy.

Oczywiście, funkcję takiej zabawki może spełniać również niepozorny pluszak. Wystarczy, że ma wbudowaną grzechotkę lub pozytywkę, a producent wyposażył go w odstające, wielobarwne metki. Różne warianty zabawki sensorycznej znajdziesz np. w sklepach SMYK. Decydując się na zakup, zwróć uwagę na jakość wykonania oraz wielorakość sposobów, jakimi przedmiot mógłby oddziaływać na zmysły niemowlaka.

Motoryczne

Czyli że napędzane? Tak, bo właśnie takie, które będą się poruszać, zachęcą niemowlaka do podążania za nimi. Tym samym będą rozwijać u niego motorykę dużą, czyli pełzanie, czworakowanie lub chodzenie. Wyobraź sobie malucha, który rusza w pościg za rozpędzonym autkiem. Tu świetnie sprawdzą się również wszelkie zwierzątka na kółkach albo z napędem. Starsze i stabilnie stojące niemowlaki z pewnością zainteresują się pchaczem. Najważniejsze, aby ten stawiał delikatny opór, ponieważ wolniejsze tempo poruszania się zminimalizuje ryzyko upadku.

Do rozwijania małej motoryki (czyli ruchów rączek, palców i nadgarstka) przysłużą się wszelkie zabawki, które są lekkie, łatwo je chwycić i nimi manipulować. W pierwszym półroczu życia niemowlęcia sprawdzą się te przedmioty, które bez problemu złapie do ręki np. obręcze lub grzechotki z podłużnym trzonkiem. Od około 9. miesiąca wykształca się chwyt pensetowy. Zaproponuj wtedy dziecku zabawki na kółkach z krótkim sznurkiem, za który mogłoby chwycić. Jeśli pociągnie za sznureczek i zaobserwuje ruch przedmiotu, z pewnością będzie chciało powtarzać zabawę.

Instrumenty muzyczne

Wprowadzenie dziecka w świat dźwięków to niesamowite doznanie. Wynagradzająca jest sama obserwacja zachwytu pociechy, gdy pierwszy raz usłyszy dzwonki lub samodzielnie uderzy w bębenek. Później, wraz z rozwojem motorycznym dziecka, osiąga ono etap, gdzie z przypadkowego pogrywania na instrumentach muzycznych przechodzi do świadomej gry i powtarzania prostych sekwencji dźwięków. Taka repetycja buduje podstawy kompetencji komunikacyjnych, wpływa na pamięć, a nawet jest wstępem do edukacji matematycznej. Właśnie z tego powodu zajęcia rytmiczne pojawiają się już w przedszkolach i zerówkach.

Na początku nie warto inwestować w drogie instrumenty, ale należy dobierać takie, które wydają ładne i czyste dźwięki. Dobrze jest postawić na prostotę. Niech będą wykonane z drewna, najlepiej w jednolitym kolorze. Nie trzeba też kupować wszystkiego, wystarczy mały zestaw, który z czasem rozbudujemy. Tu najważniejsze jest wspólne muzykowanie. Zacznijcie od zakupu ksylofonu, marakasów i bębenka. Umiejętność gry czy śpiewu przez rodzica również nie są istotne. Przecież przy akompaniamencie instrumentów można opowiadać bajki albo rytmicznie poruszać się np. w górę i w dół, raz szybko, a następnie powoli.

Figurki zwierząt

Niemowlęctwo to idealny okres na wprowadzenie zabaw bazujących na dźwiękonaśladownictwie. Ucząc malucha odgłosów wydawanych przez zwierzęta, wspierasz rozwój mowy. W sklepach z zabawkami dostępnych jest wiele wariantów figurek zwierząt. Możesz wybierać od kolorowych, plastikowych (zwykle również wydających dźwięki), po pluszowe maskotki albo miniatury niemal idealnie odwzorowujące wygląd zwierzaka, jak np. figurki Safari lub Schleich dostępne na smyk.com.

Typów zabaw z wykorzystaniem figurek jest tak dużo, że nieprędko znudzą się one maluchowi. Możecie zacząć od nazewnictwa i zapoznania z typowym zachowaniem zwierzaka np. kotek liże łapki, motyl przysiada na kwiatku po czym odlatuje. Już niemowlakowi warto pokazać, że pieskiem można się opiekować, kury karmić oraz jeździć konno. To zachowania, których dziecko nie jest jeszcze w stanie realnie doświadczyć. Na razie to forma przedstawienia, którą rodzic z fantazją zamienić może w fascynujący teatr.

DIY, czyli zabawki zrobione przez rodzica

Jak mówi tekst popularnej piosenki dziecięcej „to fantazja jest od tego, aby bawić się na całego”. I niech tylko wyobraźnia ogranicza Cię w tworzeniu zabawek. Gdy jednak brak pomysłów, warto sięgnąć po gotowe propozycje z Internetu albo zaczerpnąć z pedagogiki Montessori. Maleństwo z pewnością ucieszy się z grzechotki wykonanej z ryżu umieszczonego w plastikowym jajku. Albo z sensorycznej klepsydry, gdzie migoczący brokat jest szczelnie zamknięty w butelce wypełnionej gliceryną.

Ciekawość świata u dzieci niespełna rocznych zaspokoić można, tworząc własną tablicę manipulacyjną. Wystarczy do płyty wiórowej lub sklejki zamontować przedmioty codziennego użytku, np. klamkę, dzwonek rowerowy, łańcuszkowy zamek do drzwi, włącznik światła z lampką oraz kalkulator. Tablicę zwykle wiesza się dość nisko na ścianie lub bezpiecznie o nią opiera. Ważne, aby niemowlak miał swobodny dostęp do wszelkich akcesoriów.

Artykuł przedstawia jedynie po kilka propozycji z pięciu typów zabawek wspierających rozwój niemowlaka. Limit kreatywności rodzica stanowić może tylko budżet… albo przestrzeń w mieszkaniu.

Share.

Leave A Reply